World Sports Federation Foundation

Pierwszy raz na World Sports Federation Foundation
Rejestracja

Saturniej Żakowski

udostępnił zdjęcie - około 1 rok temu

i

MŚ 2017 kobiet: Polki o krok od kompromitacji, Biało-Czerwone pokonały Angolę po rzutach karnych
W spotkaniu półfinałowym Pucharu Prezydenta podczas mistrzostw świata piłkarek ręcznych, reprezentacja Polski uniknęła kompromitacji i po konkursie rzutów karnych okazała się lepsza od Angoli (34:33)

https://s8.postimg.cc/66o1kdmwl/NTEw_OS5q_Jz1q_QXdj_TV49_Mj_IHYSRFEio6awcjf_EYWESc1_Eiw6_VB06_MSQEKi_Fq_GWFh.jpg

Obydwie ekipy zajęły w swoich grupach piąte miejsca i wobec tego pozostała im walka o pozycje 17-20 w MŚ. Ostatnie dwa oficjalne starcia pomiędzy drużynami z Polski i Angoli zakończyły się zwycięstwami Biało-Czerwonych, które były faworytkami niedzielnego pojedynku.
Od początku rywalizacji Polki męczyły się w ofensywie, nie trafiały w dogodnych sytuacjach (w szczególności Katarzyna Janiszewska), a w obronie grały biernie i bez agresji. Już na starcie konfrontacji polska drużyna straciła obrotową Joannę Drabik, która doznała złamania nosa. Później urazu po zderzeniu z rywalką nabawiła się druga z kołowych, a mianowicie Joanna Szarawaga.
Do 22. minuty potyczki wynik oscylował wokół remisu. Natomiast z każdą kolejną akcją coraz lepiej zaczęły sobie radzić szczypiornistki z Angoli, które wyszły na prowadzenie 12:9 po bramce w wykonaniu Azenaide Danili Carlos.

Podopieczne Leszka Krowickiego jeszcze było stać na zryw w pierwszej połowie i tuż przed przerwą przegrywały tylko 12:13.
Po zmianie stron reprezentantki Polski prezentowały się fatalnie, co raz za razem wykorzystywały mistrzynie Afryki, które w 37. minucie wypracowały sobie sześciobramkową przewagę (18:12)
Polki do walki starała się poderwać Karolina Kudłacz-Gloc, a wspierała ją w polskiej bramce Adrianna Płaczek. Biało-Czerwone dopięły swego dopiero w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, doprowadzając do remisu 24:24 po golu wyróżniającej się skrzydłowej Kingi Grzyb. Angola już nie była w stanie odpowiedzieć i doszło do rzutów karnych.
Ostatecznie minimalnie lepiej z 7. metra rzucały zawodniczki z Polski (decydujące trafienie zanotowała Kudłacz-Gloc) i to one zagrają w poniedziałek (11 grudnia) z Brazylią o Puchar Prezydenta IHF